Napad na Rakoniewice i co z tego wynikło

| 10 września 2014
Drogi do wolności

Druga połowa XVII wieku jest świadkiem zbrojnego zatargu między mieszczaństwem Śmigla i pobliskich Rakoniewic. – Burmistrz Śmigla na czele 56 uzbrojonych pachołków miejskich, wybrał się o świcie dnia 16 sierpnia 1656 roku i przełamał opór zaspanych halabardników rakoniewieckich.

Wojna polsko-szwedzka miedzioryt Samuela von Pufendorfa

Wojna polsko-szwedzka - miedzioryt autorstwa Samuela von Pufendorfa, niemieckiego prawnika, filozofa politycznego, prawnika i historyka. Miedzioryt przedstawia widok z pola bitwy. | fot. zbiory D.Wajs

Ofiarą napastników padła kasa miejska, w której znajdowała się znaczna na owe czasy suma 655 złotych polskich, nie licząc insygniów burmistrzowskich, jak pozłacany łańcuch i miecz, którego prawo noszenia nadane zostało burmistrzowi miasta Rakoniewic, reskryptem Władysława Laskonogiego.

O napadzie poskarżyli się rakoniewiczanie komendantowi wojsk szwedzkich, stacjonujących w Poznaniu, a ten wysłał porucznika Olafa Tirvasena w celu zaprowadzenia porządku. Pikantnym szczegółem tego zatargu jest to, że porucznik Tirvassen pozostał w Śmiglu, zakochawszy się w siostrzenicy miejscowego cyrulika, nadobnej białogłowie Mariannie Kopytkównie.

Rodzina Tirvassenów przetrwałą w Śmiglu do połowy XVIII wieku, ciesząc się ogólnym szacunkiem, nazwisko ich jednak uległo lekkiej zmianie. Już za Augusta III znajdujemy spolszczoną formą Tyrwas Tyrwasowie wymarli dopiero w końcu XVIII wieku, w czasie zarazy morowej, jaka nawiedziła Rakoniewice, Śmigiel i okolicę.

Źródło: Kalendarium dziejów wsi
i miasta Rakoniewice – Gabriela Hoffmann.


Komentarze

Możliwość komentowania jest wyłączona.