Tylko rakoniewickie truskawki wysyłane są na eksport

| 27 maja 2018
PRL

Rejonowa Spółdzielnia Ogrodniczo – Pszczelarska w Nowym Tomyślu posiada 9 stałych punktów skupu. Jeden z nich działa w Rakoniewicach. W okresie sezonu do tego punktu przywozi się również warzywa i owoce z 11 czasowo uruchamianych punktów. Rejon rakoniewicki znany jest przede wszystkim z uprawy truskawek oraz sadów brzoskwiniowych. Właśnie dobiega końca sezon truskawkowy. W tym roku skupiono ponad 250 ton tego smacznego owocu. Czy to dużo?

fot. www.truskawki-deserowe.pl

– Bywały lata mówi Marek Wesoły – kierownik punktu skupu – że odbieraliśmy rocznie od 800 do 1000 ton. Jest więc teraz znacznie mniej tego owocu. Dzieje się tak chyba dlatego, iż zmniejszyły się ilości upraw. Truskawki wymagają bowiem wielu zabiegów, pielęgnacji, a przy ich zbiorze trzeba zatrudniać wielu sezonowych pracowników. A z ludźmi jak wiadomo nie jest łatwo. Pracowników brakuje, a jeśli już są to trzeba im płacić bardzo wysokie stawki.

W tym roku skup rozpocznie się późno, bo dopiero 18 czerwca. W latach minionych pierwsze truskawki trafiały już do rakoniewickiego punktu skupu o dwa tygodnie wcześniej. Na początku jakość owocu była bardzo wysoka. Potem jednak na skutek kaprysów aury pogorszyła się. Mimo to tylko około 16 ton skupionych truskawek było „poza wyborem”. Trafiły one do rakoniewickiej wytwórni win, oczywiście wino będzie z tego surowca znakomite, o wiele lepsze niż z tradycyjnych jabłek. Truskawki wymagają natychmiastowego zagospodarowania. 30 czerwca skupiono ich najwięcej bo prawie 30 ton. Wtedy to punkt skupu pracował do późna w nocy.

– Dopiero, gdy ostatnie truskawki zostaną z naszego punktu wyekspediowane można udać się na spoczynek – mówi Zbigniew Kotlarek – pełnomocnik Zarządu spółdzielni do spraw obrotu truskawkami. W tym roku wyekspediowaliśmy na eksport do RFN i Berlina Zachodniego 83 tony truskawek. Tylko truskawki z Rakoniewic wysyłane były w tym roku na eksport. W specjalnych półkilogramowych pojemniczkach w ciągu 24 godzin trafiały one na stoły u odbiorcy. Współpracujemy także z innymi odbiorcami krajowymi. W tym sezonie było ich 13. Truskawki odbierał od nas średzki „Hortex”, PSS „Społem” w Poznaniu a także nasze własne przetwórnie w Lwówku i Nowym Tomyślu. W innych punktach skupu Rejonowej Spółdzielni skupiono około 150-170 ton truskawek.

W sezonie w punkcie skupu pracuje 13 osób. Roboty nie brakuje. Współpracuje się bowiem z 220 plantatorami truskawek, którzy owoce te kontraktują. Najmniejsi dostawcy posiadają po 0,13 ha tej uprawy, a najwięksi nawet po 3,5 ha. Optymizmem może napawać fakt, iż ostatnio było więcej nasadzeń. Jest zatem szansa, że w latach następnych dostawy tego smacznego i poszukiwanego wciąż owocu wzrosną. A jak w tym roku płacono plantatorom? Za truskawki wysyłane na eksport dostawca otrzymywał 100 zł za kilogram. Przez większą część sezonu spółdzielnia płaciła za I wybór 60 zł za kg plus 30 zł za truskawki odszypułkowane. Pod koniec sezonu ceny nieco spadły. Tak więc w ostatnich już dniach płaciło się 50 zł plus 25 za truskawki bez szypułek. I stwierdzić trzeba, że były to bodaj najwyższe ceny w kraju. Plantatorzy w tym rejonie nie mogą więc narzekać.

W rakoniewickim punkcie skupuje się również, między innymi pieczarki, warzywa i inne owoce. Aktualnie rozpoczęto skup poprzeczek czerwonych i czarnych, a także pomidorów i ogórków. (WKK)

Gazeta Poznańska 24.07.1984 r.


Komentarze

Czytaj nasze portale
×
Wyszukaj w HistoriaRakoniewic.pl
×