Wmurowanie kamienia węgielnego pod remizę strażacką w Rakoniewicach

| 1 października 2014
XX-lecie międzywojenne

Z łysych i siwych głów radnych zamaszyście opadły meloniki. Przez tłum przeszedł dreszcz emocji. Rozpoczęła się wspaniała defilada. Po bruku ulicy Krystyny przejechały 2 sikawki ręczne i 2 beczkowozy. Na pierwszym, za chudym siwkiem siedział wąsaty Józef Wieczorek, przejęty i ważniejszy na swojej beczce od króla na tronie.

Wmurowanie kamienia węgielnego pod remizę strażącką w Rakoniewicach

Wmurowanie kamienia węgielnego pod remizę strażącką w Rakoniewicach. Na pierwszym planie ksiądz prałat Paweł Gregor, akt erekcyjny odczytuje burmistrz, założyciel i pierwszy prezes OSP w Rakoniewicach Leon Śniatecki | fot. zbiory G.Hoffmann

Defiladę oklaskiwał nie mniej przejęty burmistrz Leon Śniatecki i inspektor wojewódzki. Ten ostatni przyjechał, jak pokazuje zdjęcie, przepięknym autem.

Wszystko odbywało się w Rakoniewicach w 1926 r., po uroczystości wmurowania kamienia węgielnego pod nową strażnicę. Moment ten uchwycił na drugim zdjęciu Kazimierz Śledź z Grodziska. Ochotnicza Straż Pożarna w Rakoniewicach została założona w 1924 r. z inicjatywy Oskarego Pflauma.

Uroczysta defilada z okazji wmurowania kamienia węgielnego pod remizę OSP

Uroczysta defilada z okazji wmurowania kamienia węgielnego pod strażnicę strażacką w Rakoniewicach. | fot. zbiory G.Hoffmann

Ale sikawki i beczkowozy rakoniewickie były nie tylko od parady. W latach trzydziestych m.in. strażacy rakoniewiccy ugasili olbrzymie pożary w Jabłonnie, Gradowicach i Komorówku.

Źródło: Głos Wolsztyński Nr 122 10 marzec 1962 r.


Komentarze

Czytaj nasze portale
×
Wyszukaj w HistoriaRakoniewic.pl
×